Kategoria posta: Laptop

Laptopy z 3D – jaka czeka je przyszłość?

Stereoskopia (Fot. Flickr/jimf0390/Lic. CC by)

Stereoskopia (Fot. Flickr/jimf0390/Lic. CC by)

Technologia 3D to ostatni krzyk mody i wygody. Kilka lat temu była spotykana głównie w salach IMAX. Potem za wyświetlanie filmów 3D wzięły się zwykłe kina. Ostatnio trzeci wymiar trafił pod strzechy – do kin domowych oraz laptopów. Czy 3D faktycznie wyniosło multimedialną rozrywkę na nowy poziom?

Dwa zastosowania trójwymiaru, które od razu przychodzą do głowy, to gry oraz filmy. Szczególnie te drugie mocno się spopularyzowały. Dawniej w 3D były prezentowane filmy przyrodnicze, dokumentalne itp. Dziś każdy ważniejszy hollywoodzki hit kusi widzów możliwością oglądania w trzech wymiarach.

3D trafia pod strzechy

Dawniej 3D było marketingowym zabiegiem, który miał po prostu zachęcić widzów do oglądania filmów w kinie. Teraz jednak trójwymiar stał się standardem. Efekt nowości zanikł. Studia filmowe zastanawiają się więc, jak przenieść 3D do domowego zacisza.

Dell Alienware M17x – laptop bez kompromisów [test]

Na sklepowych półkach pojawiają się kolejne telewizory obsługujące nową technologię. Coraz więcej jest także modeli laptopów 3D. Pierwszy taki pojawił się nad Wisłą jesienią 2009 r. Tego rodzaju komputery bez problemu radzą sobie z obrazem stereoskopowym (filmy). Przerabiają też zwykły obraz 2D na 3D.

Za trójwymiar w laptopach odpowiadają zwykle trzy elementy – specjalna matryca, oprogramowanie oraz okulary 3D. Mimo zastosowania tych zaawansowanych technologii notebooki obsługujące obraz trójwymiarowy nie są już dziś dużo droższe od swoich standardowych odpowiedników.

Wady technologii 3D

Poważnym ograniczeniem są wspomniane okulary. Aby uzyskać efekt 3D, użytkownik musi je założyć. Jeśli film mają oglądać dwie czy trzy osoby, trzeba dokupić kolejne pary. Konstrukcja współczesnych ekranów sprawia zresztą, że osoby patrzące pod większym kątem tak naprawdę nie widzą efektu 3D.

Najdroższe laptopy świata [TOP 10]

Technologia cały czas jest jednak rozwijana. Niedawno firma AU Optronics zaprezentowała dwa ekrany (10,1 cala i 15,6 cala), które potrafią wyświetlać stereoskopowy obraz i nie wymagają zakładania okularów. Twórcy wykorzystali w tym wypadku soczewkowate matryce.

Problemem, którego nie udało się uniknąć, jest zanikanie efektu 3D podczas patrzenia na ekran z boku. Dlatego oglądanie filmu przez więcej niż jedną osobę nadal jest sporym wyzwaniem. Jeśli jednak uda się utrzymać obecne tempo rozwoju, to za kilka miesięcy i to ograniczenie uda się obejść.

Co przyniesie przyszłość?

Pozbycie się okularów i możliwość śledzenia filmu przez wiele osób jednocześnie faktycznie wyniosą multimedialną, mobilną rozrywkę na nowy poziom. Możliwe stanie się na przykład oglądanie trójwymiarowych klipów z YouTube (trailerów, animacji, filmów kinowych, teledysków) bez żadnego specjalnego przygotowania – na ekranie laptopa, a nawet netbooka.

Pozbycie się ograniczeń technologii 3D zrodzi jednak także nowe problemy. Trójwymiar wprowadzono po to, aby zachęcić ludzi do odwiedzania kin; przekonać ich, że nie opłaca się oglądać niskiej jakości pirackich kopii z Sieci. Ta jakość będzie jednak coraz wyższa, a liczba nielegalnych filmów 3D szybko wzrośnie.

Dyskusje:
  • Nie da się przerobić zwykłego obrazu 2D na 3D! Po prostu się nie da! Obraz 3d powstaje z połączenia dwóch obrazów zarejestrowanych równocześnie z obiektywów będących obok siebie. Kiedy mamy jedno zdjęcie i program próbuje przerobić je na obraz 3D to powstaje jedynie bardzo kiepskiej jakości obraz i złudzenie że kiedy poruszamy głową to obraz się nieco przesuwa, ale to nie jest trzeci wymiar! Matryce soczewkowe? rozdzielczość w poziomie zostaje zmniejszona dwukrotnie i znów zamiast cieszyć się obrazami podziwiamy pasiaste nie wiadomo co. Poza tym, zamiast kupować kolejne bajery pseudo 3D i kisić się całe życie w domu, chyba lepiej wyjść od czasu do czasu do prawdziwego kina, na prawdziwy film 3D, przy naprawdę dobrym kinowym nagłośnieniu.
    Mam nadzieję, że to nie tylko moje zdanie.

  • Nie wróże dobrej przyszłości laptopom z 3D a przynajmniej z tym 3D, które mamy teraz. Zgadam się z poprzednikiem – domowe 3D to porażka, lepiej iść do kina.

  • Jestem i będę negatywnie nastawiony do 3D. Obecna technologia obrazu 3D jest jak dla mnie beznadziejna. Nie dość, że męczy oczy i mózg to sama jakość obrazu pozostawia wiele do życzenia.

  • Oczywiście, że się nie da przerobić 2D na 3D, to co serwują nam telewizory i laptopy 3D to tylko imitacja 3D. Jeśli kogoś podnieca 3D to tylko w kinie.

  • Dla mnie odpowiedź jest prosta – laptopów z 3D nie czeka żadna przyszłość. Samo 3D jest ok, ale po co w laptopach ? To już zwykła fanaberia.