Kategoria posta: Desktop

Dlaczego warto zainwestować w komputer stacjonarny?

komputer stacjonarny

Powiedzieć: „Bo tak jest taniej” – nie będzie niestety do końca prawdą. Dlatego spróbuję przedstawić szerszą diagnozę – nieco z przymrużeniem oka – wskazując na to, co przemawia za starym, poczciwym blaszakiem, zwanym też komputerem stacjonarnym.

Jak samemu złożyć komputer PC

Jakiś czas temu (ok. 10 lat) karty graficzne zajmowały w sklepie Media Markt całą alejkę. Dzisiaj upchnięte są za szybą, wraz z procesorami i kośćmi RAM-u, niczym muzealne okazy wystawione na pokaz dla osób, które nie pamiętają czasów, gdy najtańszy laptop kosztował 4000 złotych i nie było mowy, aby na nim grać. Czyżby czas świetności komputerów stacjonarnych definitywnie przeminął?

Kupić zestaw komputerowy desktop?

W tym tekście podejmę się obrony karkołomnej tezy, że w komputer stacjonarny zainwestować jednak warto, ponieważ blaszak, choć już nie na piedestale, to jednak wciąż ma pewną przewagą nad laptopem.

komputer Zeus

Ile tak naprawdę kosztuje obecnie komputer stacjonarny?

Jeśli chcemy kupić pełny zestaw komputerowy desktop, nie wyjdzie taniej niż przy zakupie laptopa. Weźmy stosunkowo prosty zestaw ze zintegrowaną grafiką Intel HD Graphics oraz procesorem Intel Core i3. Wówczas sama jednostka centralna to koszt rzędu 1300 złotych. Do tego jednak należy doliczyć koszty systemu operacyjnego, monitora (np. 19’’) oraz akcesoriów, które laptop zwykle ma wbudowane (myszka, klawiatura, kamera internetowa, czytnik kart pamięci, karta WiFi) – to daje razem kolejny 1000 złotych.

Jednocześnie najtańszy laptop z procesorem Intel Core i3 kupimy już za 2000 złotych.
Tak oto wychodzi na jaw prawda o komputerach stacjonarnych – te maszyny skierowane są już głównie do entuzjastów. Ale nie tylko.

Rodzicu – Ty nie chcesz laptopa!

Jeśli masz dzieci w wieku poniżej 10 lat, kupowanie laptopa nie ma większego sensu, komputer dla dziecka to jednak raczej blaszak.

komputer dla dziecka

Jeżeli jesteś właścicielem desktopa, oblanie, wybrudzenie, uderzenie lub kopnięcie klawiatury czy myszki spowoduje najwyżej, że wybierzesz się do Tesco po kolejne. Porysowanie i wybrudzenie obudowy sprawi, że co najwyżej głębiej wciśniesz ją pod biurko (lub kupisz nową). Jeśli natomiast będziesz chciał pokazać swojemu dziecku, jak działa komputer, które podzespoły za co odpowiadają, to mając desktopa, będzie to możliwe. A laptop na to nie pozwoli.

Chrońmy swój wzrok!

100-metrowe mieszkanie z czterema pokojami, a właściciel z laptopem 13,3’’ na kolanach – znacie ten widok? Otóż to. Komputer stacjonarny jest idealny dla osób, które mają dużo przestrzeni. Wówczas blaszak ustawiamy w mało widocznym miejscu i podłączamy do niego monitor o dowolnej przekątnej, dzięki któremu praca jest wygodna i z powodzeniem można oglądać filmy oraz wygodnie grać w gry.

laptop w mieszkaniu

Tymczasem wiele osób nie dostrzega tej przewagi. Wydaje się, że o zakupie laptopa decyduje głównie moda – teraz wszyscy mają laptopy, wszędzie o nich głośno, więc wypada posiadać taki gadżet. Niby można do notebooka podłączyć monitor, ale w praktyce mało kto tak robi. W końcu laptop ma już wyświetlacz, a kupno drugiego to przecież niepotrzebny wydatek! I tak koło się zamyka: właściciel dużego mieszkania, mimo że ma dość miejsca na wygodny i wydajny komputer stacjonarny z monitorem 22’’, kupuje (owszem spory) laptop 17’’, który – bądźmy szczerzy – nie jest ani mobilny, ani wygodny.

Gadżeciarzu – Ty na pewno nie chcesz laptopa!

Jak wspomniałem, zestaw komputerowy desktop to gratka zwłaszcza dla entuzjastów. Naprawdę fajnie jest wybrać po kolei wszystkie części komputera, odebrać je ze sklepu lub od kuriera, a potem samodzielnie rozpakować i obejrzeć np. nowiutki Intel Core i7. Dalej: wypasiona karta graficzna w barwach zapożyczonych z ulubionej gry, lansiarska obudowa z termometrem i czujnikiem otwarcia, kość RAM-u OCZ w kosmicznym kształcie czy wiatrak na procesor niczym wyjęty z wnętrza odrzutowca.

komputer stacjonarny

To wszystko pozwala na poznanie własnego sprzętu w najdrobniejszym szczególe i daje jedną istotną przewagę nad laptopem – dowolną część możemy w każdej chwili wymienić. Gdy jest za głośno – kupujemy wentylator, gdy procesor jest zbyt wolny – wymieniamy na nowy, a stary trafia na Allegro, gdy karta graficzna nie pociągnie Mafii II – inwestujemy w nową. Dla osoby, która lubi gadżety i technologię, taka kontrola nad posiadanym sprzętem jest nie do przecenienia.

desktop computer hardware

Laptop dla gracza? Nonsens!

Mam znajomego, który kupił sobie dwie klawiatury. Jedną z nich zwyczajnie podpiął do komputera stacjonarnego i korzysta z niej, a drugą (znacznie tańszą) ma tylko po to, aby mógł w nią z całej siły walnąć, gdy się zdenerwuje w trakcie gry. Freak? Nie do końca…

obudowa dla gracza

Granie na laptopie – próbowałem tej sztuki. Trudno nazwać ją wygodną, chyba że lubisz zastanawiać się przed każdym mocniejszym uderzeniem w klawisz, czy aby tym razem maszynka wytrzyma Twoje zapamiętanie. Komputer do gier – tylko desktop! Z uwagi na budowę laptopa nie będziesz mógł także oddalić się zbytnio od monitora (przecież klawiatura jest do niego „przyrośnięta”), a podłączając dodatkową klawiaturę (próbowałem tej sztuki) – nie będziesz mógł się do niej przybliżyć. Tak źle i tak niedobrze.

Trzeba jednak oddać słuszność miłośnikom laptopów, że przewaga, którą dawniej miał komputer desktop pod względem wydajności nie jest już aktualna. Laptop za 2500 złotych nie ustępuje szybkością komputerowi stacjonarnemu za tę samą kwotę.

Zwyciężają moda i wygoda

Zanikające komputery stacjonarne to swego rodzaju ewenement. Blaszaki nie umierają śmiercią naturalną, wypchnięte przez bardziej zaawansowane technologie, tak jak umarły kasety magnetofonowe i konsole 32-bitowe. Komputery desktop zabijają przede wszystkim moda i wygoda. Można to porównać do „rywalizacji” zwolenników gier na PC i konsole.

Gry na peceta są zwykle bardziej skomplikowane i trudniejsze pod względem samej rozgrywki, jednocześnie bardziej wymagające wobec nabywcy, który musi dowiedzieć się, czy grę zdoła uruchomić. Musi ją także samodzielnie zainstalować. Gry na konsole nie wymagają od użytkownika niczego poza włożeniem płytki do napędu. Na tej samej zasadzie laptopy są wygodniejsze od komputerów desktop – nie wymagają niczego, bo podzespoły są tak zminiaturyzowane, że i tak ciężko je dojrzeć, a nawet system mamy zazwyczaj preloadowany. A że współczesny konsument jest rozleniwiony, nie powinno dziwić, że zwycięża wygoda.

laptop i moda

Dyskusje:
  • Nonsens.
    Po pierwsze.
    laptop ma porty USB – można podłączyć oddzielną klawiaturę (np. Razer) która jest stworzona dla graczy i nie trzeba się przejmować, że klawiatura od laptopa nie wytrzyma kolejnego mocnego uderzenia!! (ps. jeszcze nie próbowałem podłączyć klawiaturę do laptopa ale raczej powinna działać.)
    Po drugie.
    Laptopy przeważnie są wyposażone w gniazdo, w które można podpiąć monitor.
    Jeszcze karta np. ATI 5730, Core i7 i można grać nawet w niektóre gry z 2010 roku.
    Oczywiście nie będziemy mieć takiej wydajności w grach jak na tradycyjnym PC ale gry da się odpalić.

    Podsumowując. Laptopa można zamienić (częściowo) w komputer stacjonarny! (Tylko przy takiej kombinacji lepiej wyciągnąć baterię bo się zmarnuje)

    poprawcie mnie jeśli sie mylę

    • oczywiście przy takich warunkach warto zainwestować w DOBRĄ podstawkę chłodzącą do laptopa, jeśli chcemy traktować go jako komputer stacjonarny czyli z podłączonym monitorem, klawiaturą, muszą.

    • i wtedy się przekonujemy: „po ch** ja kupowałem laptopa ?”

    • Laptop nigdy nie będzie PCtem. I nigdy nie będzie tak wydajny jak PC. Producenci mogą mi wciskać co chcą na ten temat i inne g. marketingowe. Architektura procesorów, podzespołów nie jest tak wydajna jak architektura podzespołów w PC w laptopie muszą one być energooszczędne, czyli 90W. Stary poczciwy PC zaczyna od 450W. Nie uwierzę, że laptop i pc o takiej samej konfiguracji jest tak samo wydajny; NIE MA MOWY. Nie można pogodzić tych dwóch rzeczy. Energooszczędny i moc obliczeniową. Gdyby tak było to superkomputery były by budowane z podzespołów, technologii wykorzystywanej w laptopach.

  • „Laptop za 2500 złotych nie ustępuje szybkością komputerowi stacjonarnemu za tę samą kwotę.”
    bzdura. blaszak za 2500 zje na sniadanie laptopa za 5000 , niestety autor kieruje sie tylko cyferkami w nazwie

    • sam fakt że dyski w stacjonarnych komputerach są szybsze(SSD jeszcze nie każdy ma w lapku) robi kolosalną różnicę w wydajności. Jak mawiał mój dziadek jak coś jest do wszystkiego to jest do…
      Laptop do gier tak naprawdę nie jest w niczym dobry(ani jako laptop ani jako maszyna do gier), a za jego cenę można kupić lapka do pracy i złożyć stacjonarny który go przebije.
      No ale ostatnio mamy modę na laptopy.

  • Sam jestem zwolennikiem posiadania laptopa/netbooka i porządnego deskopa. I nie wiem co ma Justine Ezarik wspólnego z deskpami, przecież to bezgraniczna fanka Apple :) ( co nawet samo zdjęcie sugeruje)

  • Laptopa bardziej opłaca się kupić jeżeli ktoś nie gra w gry gdyż poprostu pobiera mniej prądu i bardziej ekonomicznie jest mieć włączonego laptopa 8 godz dziennie niż blaszaka:) tylko gorzej jak laptop się zepsuje…

  • Ten tekst jest co najmniej wyssany z palca …

    Do laptopa też można podczepić monitor zewnętrzny mam 23 cale FullHD na zintegrowanej grafice i wszystko działa znakomicie … (monitor od 500 zł)

    Dla dziecka można dokupić klawiaturę i myszkę.

    Do gier lepsza jest zawsze konsola …

    “Laptop za 2500 złotych nie ustępuje szybkością komputerowi stacjonarnemu za tę samą kwotę.” – Bzdura

    Warto jeszcze policzyć ile oszczędzi się na prądzie … laptop przy normalnej pracy zabiera ok 20-30 W.

  • Laptop zazwyczaj waży ~3kg. Można go ze sobą nosić, ale do przyjemności to nie należy. Powiem wręcz, że nazwanie tego czegoś przenośnym to duże nadużycie. Ma poza tym zazwyczaj za mały ekran, a i w terenie mocnej maszyny nie potrzebujesz. Coś się zepsuje i koszmar się zaczyna. Chcesz wymienić system, podzespół i masz nagle problem ze sterownikami.
    Blaszak – wygoda, wydajność i zero stresu. Duży monitor i klawiatura bezprzewodowa wygrają komfortem z każdym laptopem (w zastosowaniach domowych).
    Do przeglądania maili i temu podobnych pierdół telefon komórkowy tudzież smartphone. Netbook (na Atomie, z wagą ~1kg) jeśli trzeba w terenie napisać jakiś dokument, skorzystać z arkusza kalkulacyjnego, czy uruchomić jakąś prostą aplikację – laptop nie jest do tego potrzebny. Do pracy na miejscu lub użytkowania w domu tylko i wyłącznie blaszak.
    Osobiście nie widzę zastosowania dla laptopa.

    • Po tym gdy kupię stacjonarkę dodatkowo wezmę netbooka. Każdemu może pasować zupełnie coś innego. Jedni kupują notebooki, które używają jak stacjonarkę, inni biorą tablet i nawet próbują na nim edytować pliki tekstowe (powodzenia).

      Laptop nie jest ani zanadto mobilny, ani wydajny. Dlatego stacjonarka i netbook to dla mnie optymalne zestawienie. Żadnych kompromisów pomiędzy wydajnością a mobilnością.

    • Pewnie – polec na plan zdjęciowy z 10′ w plecaku na atomie, zgraj na szybko fort z karty w RAWie gdy masz kilka chwil na przekazanie pendrive’a z gotowym projektem, bo jesteś przejazdem w nieswoim mieście i obrób je w Photoshopie ;) i tutaj masz zastosowanie dla mocnej maszyny 15.4

  • A ja i tak przy laptopie zostanę. Wygodniejsze to niż siedzenie w jednym miejscu…

  • ZLR: autor miał na myśli, że kupując do laptopa klawiaturę to nie podsuniesz się z nią do samego ekranu laptopa, bo miejsce zajmuje część laptopa z klawiaturą (to jak trzymać dwie klawiatury na biurku z blaszakiem). Dostawiając jeszcze osobny monitor na biurku miejsce się kończy, nie wszyscy dysponują 5m2 biurka, a blaszak zazwyczaj stoi pod blatem.

    Z doświadczenia też wiem, że granie na laptopie (bez dodatkowej klawiatury) jest uciążliwe, bo pod obciążeniem jakim są gry laptop się grzeje, i trzymanie rąk nad klawiaturą o temperaturze kilkudziesięciu stopni nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy.

  • nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że laptop za 2500 jest tak samo wydajny jak pc w tej samej cenie. Kupiłem ostatnio PC za 1500zł (w tym monitor 500zł) i laptopa za 2200zł. Nie będę się tu rozpisywał na temat ilości fps w grach an obydwu, ale dla porównania w Windows7 mam na laptopie wynik wydajności 3.4, a na tym kompie 5.2 :) Poza tym, za 3000zł można kupić PC, który pociągnie wszystko przez jeszcze przynajmniej 2 lata, a taki laptop kosztuje coś ok 6000 :) Autorowi tekstu polecam ceneo.pl

  • Ja mam laptopa już od 2 lat, służy mi zamiast starego PC’a, zużywa o wiele mniej prądu, pograć też mogę, choć nie gram za dużo bo wolę na konsoli, mimo to kilka gier przeszedłem i nic się nie działo.
    Dokupiłem tylko myszkę bo mi wygodniej tak, laptop stoi wyżej na wysokości oczu prawie a klawiatura niżej na wysuwanej części biurka.
    W pewnych warunkach laptop może i nie przebije stacjonarnego PC’a ale też i PC nie przebije laptopa.
    Korzystanie z laptopa jako komputer „stacjonarny” jest dla mnie znacznie wygodniejsze, ciszej chodzi, mniej prądu zjada czy też mniej miejsca zajmuje jak i nie trzeba tyle kabli co w zwykłym PC.
    Cena może jest wyższa niż stacjonarny ale szybko się zwraca za niezużyty prąd ;)
    Jeśli ktoś nie potrzebuje „super komputera” a zależy mu na miejscu i swobodzie laptop jest w sam raz, oraz też jeśli nie potrzebuje aż takich osiągów jak PC stacjonarny.
    Bo nie widzę sensu wydawać kupę kasy na PC’a skoro ktoś nie wykorzysta nawet 20% wydajności maszyny. Większość teraz ludzi chce sobie sprawić „super komputer” ja za to dla nich zadaje takie pytanie „do czego będzie ci służyć?”. I każdy powinien sobie to pytanie zadać, do czego ci będzie potrzebny komputer? Jeśli do przeglądania internetu to czy jest sens kupowania komputera za 4tys zł?

  • Laptop za te same pieniądze co PC na pewno nie będzie szybszy jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt że jeśli laptopa kupujemy za 2500 to za blaszaka tak naprawdę dajemy około 1800 + peryferia (monitor, głośniki, mysz, klawiatura, kamerka). Przeliczając w taki sposób wydajnościowo zbliżamy się do podobnego pułapu. Ze wzrostem kwoty skala wydajności zaczyny przechodzić na rzecz stacjonarnego. Osobiście rozśmiesza mnie jednak twierdzenie typu „jak sie laptop zepsuje to zaczyna sie problem” HA HA HA. Ciekawe przy którym stacjonarnym jest serwis „door to door”? Poza tym na laptopa zazwyczaj gwarancja jest 2 lata. Podobnie na części do PC. W razie problemów i tak walimy do serwisu i czekamy jakiś czas. Inną rzeczą jest że czy to laptop czy stacjonarny to po 2 latach juz jest staruszkiem. Jedynym plusem przemawiającym za blaszakiem jest grafika którą możemy wymienić łatwiej niż w laptopie. W przypadku RAMu i HDD to tylko 2 śrubki i mamy wszystko na widoku. Gdy padnie procek albo płyta to po upływie tych dwóch lat i tak bardziej opłaca sie kupić nowy sprzęt gdyż wymiana przeważnie wiąże się z zakupem części używanych. Problem z grafiką w laptopach zniknie jednak już wkrótce – na listopad zapowiadane jest oficjalnie ukończenie specyfikacji pci-express 3.0. Nowy standard ma dać sie zastosować na zewnątrz co przełoży się najprawdopodobniej na wprowadzenie w laptopach zewnętrznej grafiki (wreszcie). Co do wydajności jeszcze … mam 2 letniego laptopa kupionego kiedyś właśnie za 2500. Raz na parę miesięcy zdarzy mi sie zagrać. Mafia 2 chodzi mi obecnie na średnich detalach i jest to 100% wystarczającą. Jeśli więc ktoś używa komputera do pracy do laptop jest bardzo dobrym, tanim i wygodnym rozwiązaniem. Według mnie na chwilę obecną znajduję zastosowanie desktopa jedynie dla fanatycznych graczy którzy chcą grać w najnowsze gry w najwyższych detalach, w rozdzielczości FUL HD. Nie wiem czy jest to jednak w tym momencie więcej niż 1% społeczeństwa, zwłaszcza biorąc pod uwagę alternatywę ze strony gier konsolowych.

    • Po pierwsze chciałbym Ci powiedzieć że wydajne desktopy nie są przeznaczone dla osób które tylko i wyłącznie MANIAKALNIE GRAJA ale tez dla grafików, programistów itp. Ponadto jesli już mówisz o kwocie to te 2500 zl w przypadku notebooka ma sie całkiem inaczej w stosunku do desktopa – dlaczego ? Bo chodzi o wydajność. Desktop za 2500 zl będzie kilkukrotnie bardziej wydajny i komfort pracy z nim jest wyraznie wiekszy. Ponadto to w notebookach zazwyczaj masz matryce o wielkości 15.6″ i 17″, wieksze są już droższe. W przypadku desktopa za 2500 zl mozna juz mowic o 22″ co i przy pracy daje wyraznie wiekszy komfort pracy, o filmach i grach nie mowiac ( wiem bo sam mam notebooka i nie powiem zeby szczegolnie mi sie dobrze na nim ogladalo fimy, czy nawet przegladalo siec – sluzy tylko jako rozbudowany notatnik i nie jest to jakis zlom tylko notebook o wartosci na dzien dzisiejszy okolo 2000 zl, zeby ktos nie zarzucil ze mam notebooka z 98 roku i cudow wymagam ). Idąc dalej, serwis door-to-door to smiech na sali, wiem o tym doskonale bo pracuje przy notebookach, czasami sie to sprawdza czasami nie – pewniej samemu wyslac bądz zawieść do serwisu. No i kolejny minus notebooka to fakt ze jesli juz wyslemyu go do serwisu to musimy opisac wystepujaca usterke a serwisanci musza ja potwierdzic i usunac. Gorzej jak oddajesz notebooka a okazuje sie iz on wrocil do Ciebie nie naprawiony – dlaczego ? Bo Tobie usterka wystepuje co jakis czas a w serwisie wlaczyli – dziala przeciez – WTF ? – oddali. takie przypadki sa czeste, jesli nie wierzysz odsylam do forum producentow notebookow dotyczacego usterek. I co do serwisowania to nalezy dodac ze wymiana czegokolwiek w desktopie jest banalna, w notebooku – rzadko, czesto wiąrze się z rozebraniem go na czesci pierwsze a i namierzenie samemu usterki jest prostsze w przypadku DESKTOPA i naprawa jest tansza !!! Czesci do notebooka sa po porstu drozsze. Nie zgodze się tez z tym okresem 2 lat, jesli kupisz porzadnego kompa to po 2 latach smialo kupisz do neigo czesci i to w normalnym sklepie za normalne pieniadze.
      Co do gier to nie bede sie tu wypowiadal bo uwazam ze notebook NIE JEST DO GRANIA i tak jak ktos napisal juz tutaj jest on wogole zbedny, ani poreczny ani przenosny i malo wydajny – w tej kwesti uzupelnieniem jest netbook – maly, przenoscny, lekki i dlugo trzymie w nim bateria. Na notebooki jest po prostu moda i tyle, a przecietny kowalski to cyber-glupek na ktorego wystarczy cwany sprzedawca – ten przedstawi mu produkt w taki sposob ze kowalski uwierz ze notebook mu nawet dobrze zrobi – taka prawda :)

      • Jeśli chcesz wiedzieć to ja właśnie pracuję w firmie która zajmuje się grafiką i programowaniem. Wcześniej pracowałem jako serwisant PC. W pracy mam laptopa i 15 cali i 22 cale monitor do niego. Monitor służy jako numer 1 a na wyświetlaczu laptopa mam menu narzędziowe photoshopa czy illustratora. Jest do dla mnie rozwiązanie o tyle wygodne że mogę sobie zabrać laptopa do domu z zainstalowanymi programami i wszystkimi licencjami do niego. A gdy jestem w u klienta mogę na bieżąco nanieść drobne poprawki Być może nie nie zbyt jasno się wyraziłem wcześniej. Miałem na myśli to że parametry laptopów do 2500 są aż zanadto wystarczające aby pociągnąć programy graficzne a nawet 3D. Oczywiście filmu typu Avatar nikt nie będzie robił na laptopie ale do zrobienia animacji w Blenderze wystarcza w 100%. O programowaniu już nie wspomnę. Wejdź do 10 firm programistycznych to w 9 wszyscy pracują na laptopach – taka prawda. Nie zgodzę sie również co do trudności wymiany części w laptopie. W KAŻDYM, tak jak wspomniałem wcześniej masz dostęp do RAMu i HDD odkręcając jedną klapkę. Procka nie zmienia sie często ale tu nie ma reguły. Acery i HP mają procek pod jeną klapką,w Dellu i Toshubie czasem trzeba wyciągnąć płytę choć to też zależy od modelu. W blaszaku z reguły jest prościej choć mało to razy trzeba wyciągnąć zasilacz i zdemontować żeby dostać sie do procka. Jeszcze fajniej jest np w firmowych Esprimo gdzie system chłodzenia to arcydzieło inżynieryjnej finezji :D . Grafika to duży plus dla PC, co z resztą zaznaczyłem wcześniej. Co do gwarancji itp. Jak padnie Ci część w blaszaku to dźwigasz go całego do serwisu abo jeśli masz szczęście i nie masz plomb na obudowie to biegniesz z częścią. I tu właśnie też bywa różnie. Zależy czy trafisz do rzetelnego serwisu czy nie. Jeśli wysyłasz kartę graficzną albo laptopa z ewidentnym uszkodzeniem to wraca do ciebie naprawiony. Jeśli jednak serwisant musi „trafić” moment w którym usterka występuje to nie ważne czy to laptop, dętka od jelcza, paralotnia czy dysk twardy … nie ma reguły czy odeślą Ci sprzęt naprawiony, nowy czy zwrócą wysłany. Gwarancja door to door to doba rzecz i sprawdza wię 80% uszkodzeń sprzędu posiadającego taką usługę. Jeśli jednak Kowalskie otwiera pudło ze swoim nowym komputerem a wszystkie papiery lądują potem w koszu nie ma co sie dziwić ze potem są złości i gadanie „bo on nie wiedział”. A wystarczy przeczytać jedną stronę instrukcji zasad postępowania.
        Nie jestem fanatycznym zwolennikiem laptopa ani PC ale wkurza mnie kiedy ludzie gadają takie głupoty że stacjonarka jest cacy a laptop be i jedyny jego plus to mobilność. Laptop jest pełnowartościowym komputerem. Pytanie tylko czy ktoś woli mniejsze, oszczędniejsze, lżejsze i bardziej poręczne rozwiązanie duze, mocniejsze mniej poręczne. Wygoda jest kwestią indywidualną. A laptop TEŻ służy do grania.

        Pozdrawiam :)

    • Dokładnie.

      Pisząc „komputer stacjonarny za 2500 zł” miałem na myśli to, co o nim mówi wikipedia: link czyli pełen zestaw: monitor – 400 zł za 17”, OS – 360 zł za Win 7 Home, peryferia – min 200 zł – które laptop ma wbudowane oraz jednostkę centralną, na którą wówczas pozostaje ok. 1500 zeta, a sam procesor 2-rdzeniowy Core i5 kosztuje ok. 700 zł. Oczywiście zakładając, że takiego blaszaka kupimy w częściach i złożymy w garażu, bo gotowe zestawy są znacznie droższe. Jednocześnie za ok. 2500 zł. można kupić konkretnego laptopa 17” z Core i5 i zewn grafiką 1 GB.

  • do gier to tylko konsola, taniej i wygodniej

  • Wszyscy zapominaja o „wygodzie” grania na touchpadzie. Jak laptop to bez szalenst, tani + stacjonarny i tez bez szalenstw – zawsze mozna cos wymienic w nim. Ewentualnie mozna zakupic drozszego laptopa i modlic sie by wysiadl. 2 lata gwarancji? Na poszczegolne podzespoly to dobra rzecz, ale w laptopie i w trakcie gwarancji ma sie wiecej problemow. Zalej laptopa, a zalej czyms stacjonarny. W laptopie wysiada sprzet, a w stacjonarnym klawiatura. Analogii mozna znalezc wiecej.

  • ale opiniii :)
    sam bylem uzytkownikiem pcta i teraz jestem nabywca laptopa od dwoch lat i wnoski moje sa takie:
    1. laptop nowy o ciutke nizszych parametrach to cena zblizona do pcta.
    2. w pc latwiej i taniej nabyc nowe czesci
    3. w laptopie chcac wymienic procesor albo karte graficzna jestesmy strasznie ograniczeni… dodatkowo cena jest 3x wieksza niz te na PC
    4. po dwoch latach chce sobie pograc w cos nowszego i co… lipa :) procesora dobrego nie wstawie a o 300 mHz nie chce mi sie bawic, by grafike wymienic musialbym zainwestowac 600zl w sama karte + 200zł w dodatkowe chlodzenie. zreszta nawet nie mam po co kupowac takiej karty skoro procesor bedzie ja tlumic… wniosek jest taki…
    LAPTOP TO NIE PC… chcesz sobie pograc nie kupuj laptopa…
    Chcesz byc mobilny kup se netbooka bo 2-3h na baterii co cale gowno
    Laptop dla osob ktore cenia sobie duza matryce i pracuja w ruchu… czyli co raz zmieniaja miejsce pracy

  • Za te same pieniadze co laptop PC jest duzo lepszy ba nawet 2x tanszy pc jest duzo lepszy od lapa. Jedynym argumentem jaki sie powinno brac pod uwage przy zakupie lapa to moblinosc. Jesli potrzebujesz kompa czesto poza domem to kup lapa w przeciwnym wypadku wymien starego PC na nowego PC. Energoszczednosc to mit bo co to za energooszczednosc kiedy trzeba za nia zaplacic 1000zl dodatkowo, tyle pewnie wynosi roznica w rachunkach na 2-3lata (czas zycia kompa/lapa do nastepnej wymiany) wychodzi wiec tyle samo. (chyba ze ktos porownuje lapa do kompa do gier ale nie sadze zeby ktokolwiek kupowal energooszczedny komputer do gier bo takich nie ma)

  • Co za beznadziejny artykuł. Nie chcę być niegrzeczny ale czy autorowi kazali go napisać na siłę. Argumenty są tak beznadziejne i powierzchowne iż wydaje się jakby pisała o tym osoba, która za ledwie „liznęła” technologi komputerowej.

    Wypisywać błędów nie będę bo widzę nad sobą komentarze zawierające większą ilość słów niż, niektóre artykuły.

    Na koniec aby zakończyć to pozytywnie dodam tylko że artykuł czytało mi się w miarę przyjemnie chociaż momentami było lanie wody.

    pozdrawiam

    • Wypowiem się jako czytelnik. Artykuły powstają po to by generowały ruch na stronie (i promowały nowe działy), na którym to ten serwis zarabia. „Święte wojny” temu służą, a argumenty nie mają tutaj znaczenia. Witaj w świecie mediów (nie tylko internetowych) kolego.
      Ja natomiast go nie przeczytałem, bo szkoda na to mojego czasu. ;) Ale zawierucha jest, więc się wypowiem, a co tam wolno mi. ;)

  • Chyba żart ja nie mam laptopa i nie chcę mieć bo jest mi kompletnie niepotrzebny a dlaczego dlatego ze jest niewygodny. gdy wchodzę do domu , pierwsze co robię włączam kompa stacjonarnego , Jest cichy bo na heat pipeach wszystko ale planuję jeszcze WC , , karta dźwiękowa x-fi elite pro zewnętrzna z pilocikiem , super dźwięk, karta graficzna starutka ale mam zamiar zmienić i mogę to zrobić na luzaku bo wiem ze nie zagrzeje mi się w stacjonarnej obudowie a nie też zasilanie nie siądzie na zasilaczu tagan z resztą tez zawsze mogę zmienić na mocniejszy jak potrzeba .czytnik DVD czy BR mogę kiedy się zużyje za małe pieniążki wymienić po 3 4 latach, monitor 22 cale na razie styka na pewno lepiej się na nim gra czyta itp, gdy wyszedł crysis 2 lata temu musiałem zmienić grafikę z 7950 gt asua na 8800 gts ale kiedy grałem to grałem na urlopie równe 2 tygodnie niemalże i nic zero zacięć zero zagżania sie nawet wentylatorki dałem na 80 proc i miałem góra 60 stopni i teraz porównaj to z lapkiem kiedy musisz dać mu odetchnąć bo zaczyna ci gotować twoje własne jajka na twardo a ile temperatura grafiki w lapku ma to lepiej nie pytać . dysk twardy ssd dołożyć proszę bardzo a w lapku nie wszystkie mogą meić dwa. System opewracyjny OEM preinstalowany czyli zwyczajny obraz juz zainstalowanego co powoduje tylko wiele komplikacji przy zmianie dysku np właśnie SSD, Autor tego słabiutkiego artykułu muis mieć ciocie albo wujka w redakcji bo skoro nie zauważa tak podstawowej sprawy jak różnica wydajności dysku twardego 2,5 cala w laptopie w stosunku do 3,5 calowego dysku w blaszaku to aż mi go szkoda, ciekawe co powiedział by o nvidii 3d vision ciekawe jak sobie zmieni LCD na 120 hz w lapku. płyta główna w laptopie to juz wogole inna bajka , ciekawe jak sobie na niej dopali procek. Co do mobilności to zamiast laptopa wykorzstuje do komunikacji czy internetu Pocket pc np keidy jadę na działkę biorę sobie swojego staruszka i-mate jasjar i mam w nim internet opere mobile skype GG TCPMP do odtwarzania nawet divx inny do rmvb , spokojnie moge sluchac radia internetowego ba moge mieć zdalny pulpit do swojego kompa domowego czy innego wiec po co mi tachać lapka , jaki minus nie poogląda się tak filmików na YT tak jak na lapku ale mnei akurat to nie bawi wiec tyle. Laptop to taka moda bo pięknie wygląda na wystawie w sklepie ale zanim go sobie właczysz w domu zaczniesz szukać zasilacza gniazdka miejsca na niego to ja już dawno włącze sobie swojego blaszaka i na i moj astara 8800gts /512 OC i E8400 / 3,6ghz spokojnie rozwali lapka z nawed b dobra k graficzną powniewaz ilość SPU to 128 a nie jakieś 48 czy coś nie wiem mowie o laptopie z 330m .Laptop jest dobry dla biznesmenów inżynierów itp faciów bo kiedy jadą na zlot jakis do dyrektora to mogą wziąśc swoje lapki podlączyć do projektora i zgrywać mądrali przed dyrkiem ale jak słyszę o laptopie w domu to mnie wymiotowac sie chce .

  • Stacjonarka to jednakowoż po prostu tańsze rozwiązanie. Bzdurą jest mówienie o podobnej wydajności za tą samą cenę. Mój blaszak wart jest teraz 1000zł + akcesoria 200zł + monitor 400zł a Mafia 2 chodzi na 1600×1200 na full detalach. Zaś mój VAIO za 4500zł ledwo na minimum ciągnie.
    No dodatkowym plusem jest niezawodność, oczywiście blaszaki są wytrzymalsze i mniej podatne na przegrzania, a w razie awarii naprawa jest stosunkowo niedroga w porównaniu do laptopa.
    Zaś co do wygody to jednak laptop bije na głowę stacjonarkę bo można dołączyć do niego wszystko to co do stacjonarnego a mniej miejsca zajmuje i można zabrać takiego laptopa przy którym sie pracowało z zwykłą klawiaturą i myszką oraz monitorem na spotkanie i pokazać prezentacje bez kopiowania jej.

  • Co kto lubi/podoba i/lub co komu potrzebne.

    Komputery stacjonarne przez najbliższe 15 lat nie przestaną być potrzebne. Choćby dla samego chłodzenia podzespołów.
    Ja sądzę, że laptopy powinny się zacząć bać tabletów i tyle.

  • Artykuł jak nigdy chyba budzi emocje, ale nie zgadzam się w tym momencie z autorem, i argumenty użyte są na siłę.
    Gdybym miał bronić blaszaka, na pierwszą linię obrony bym wziął zastosowania do obróbki grafiki, dzwięku, filmów… Ale tak naprawdę kupując laptopa+monitor+mysz mamy 2in1 -> przenośny komputer na miasto, wakacje itp i tak naprawdę TO SAMO co stacjonarka w domu. Oczywiście jeśli mówimy o blaszaku do filmów, internetu, mniej wymagających gier czy Worda.
    Wszystko zależy od zastosowania i indywidualnych potrzeb /notabene zaczął mi mój PieC dziś szwankować i szukam kabla żeby podpiąć do mojego netbooka 22′ które stoją na biurku, a mojego 15.4 asusa oddałem tydzień temu siostrze – przy combosie stacjonarny/pecet leżał 2 miesiące w szufladzie.

  • Kupowałem komputer do gier, oczywiście starego dobrego blaszaka. Czemu ?
    Ponieważ niemożliwe jest zmieścić w laptopie podzespoły, które posiada mój komputer i zachować możliwość przenoszenia go i pracy na baterii (ba nawet trzymania na kolanach).
    Rdzeń karty graficznej (GTX 480) przy zamontowanym dodatkowym chłodzeniu cieczą i 2 wentylatorami osiąga temp. 80°C.
    8 giga RAMu też swoje miejsce zajmuje i wymaga chłodzenia.
    Co do procesora, seria i7 rzeczywiście prądożerna nie jest i nie wymaga zbyt skomplikowanego systemu chłodzenia.
    Zasilacz 600W zajmuje dość sporą część obudowy, do tego dochodzą 2 dyski po 1TB napęd BR. Nie ma fizycznej możliwości zmieścić takiej konfiguracji w laptopie, ponieważ sprzęt ten wymaga zbyt dużo miejsca i pobiera zbyt dużo energii.
    A tak poza tym – głośniki w laptopie – herezja ;]

    • Prędkość z jaką obraca się licznik prądu kiedy to wszystko jest obciążone to dopiero herezja.
      Nie prościej było by to wszystko podłączyć do „indywidualnego” kaloryfera?

      • Polecam przeczytac.

        Za Wiki: Herezja – pojęcie zaczerpnięte z religii chrześcijańskiej[1] i sensu stricto, odnosi się tylko do wydarzeń w obrębie chrześcijaństwa. Podobne do chrześcijańskiej herezji zjawiska zdarzały się w obrębie innych wielkich religii, mając w nich jednak inne znaczenie, inny wymiar i inne skutki. Dlatego można je określać jako herezję tylko umownie, przez analogię. W tym sensie przez herezję rozumie się poglądy jednostek bądź grupy wyznawców danej religii sprzeczne z dogmatami, podstawowymi zasadami, naukami lub ustaleniami autorytetów konstytuującymi tę religię[potrzebne źródło].

        Samo pojęcie herezji (łac. haeresis < gr. αἵρεσις hairesis – „wybór”) było znane już przed pojawieniem się chrześcijaństwa – rozumiano przez nie odrębną sektę religijną albo szkołę filozoficzną.

        • Za … mój własny wywód :P
          Pojęcie herezja wywodzące się z łacińskiego haeresis powstało wcześniej niż samo chrześcijaństwo więc nie może lub trafniej określając nie powinno być kojarzone wyłącznie z dogmatami wiary oraz tematyką krążącą wokół sfery uduchowionej. Nawiązując do nurtu filozoficznego można określić herezję, jak to ujął poprzednik, jako odstępstwo. Niejako złamanie powszechnie przyjętych norm lub znaczne dobieganie od ścieżek postępowania utartych przez autorytalne, wybitne jednostki. Zatem prędkość obrotowa licznika przyjmująca wartość będącą anomalią w stosunku do statystycznie wyznaczonego standardu może być określana mianem herezji w zestawieniu z parametrami podobnego urządzenia będącego w posiadaniu jednostki bądź jednostek wyindywidualizowanych.
          Tym samych jednostki takie zyskujące zazwyczaj złotą „kartę abonenta” w rejonowym zakładzie energetycznym mogą zostać nazwane heretykami przez przedstawicieli regionalnych grup etnicznych, przestrzegających ogólnie przyjęte normy poboru prądu.

        • Mooocno naciagana jest Twoja definicja… Idac za tym, to co sam piszesz moglaby wiekszosc (nie naduzywajac slowa „wszyscy”) uznac, ze jest to herezja. ;-)

        • Jak widać większość właśnie tak uznaje ;P
          Ale każdy ma prawo mieć własne zdanie. Szanuję to :)

  • A ja nie rozumiem dlaczego nie może być jedno i drugie? Ja mam w domu więcej komputerów niż domowników, wliczając psa. Do oglądania filmów wygodniejszy jest stacjonarny z dużym monitorem. Do grania czasem też. Ale jak chcemy w trójkę pograć, to każdy siada przy swoim laptopie przy stole i jest fajnie, bo jesteśmy razem. Każde urządzenie w jednych warunkach sprawdza się lepiej, w innych gorzej.

    Pozdrawiam

    KM

  • Po raz kolejny napisze to co już było napisane- komputer za 3000zl, kupiony 4 lata temu dalej działa z najnowszymi(!) grami na wysokich detalach. Laptop kupiony 2 miesiące wcześniej za kwotę 2700zł wysiada. Jestem też zwolennikiem posiadania stacjonarki i laptopa. Jedno i drugie ma swoje zastosowania. Jeśli chodzi o ciszę, to w obu komputerach najgłośniejsza jest nagrywarka DVD, a reszta cichutka.

    Ostatnia rzecz – jak ma się zwrócić koszt za prąd?! Mam non stop włączony komputer z 2 monitorami i laptopa + mikrofalówka i tv. Z tego wychodzi 50-100zł rachunku miesięcznie. To ile chcecie oszczędzać? 3 Lata?

  • Ja nie będę się jakoś wykłócał co jest do czego …. ale jak by nie patrzyć to blaszak nie tylko wydajnością ale i możliwościami rozbudowy jest lepszy od Laptopa :) Ja osobiście jestem zwolennikiem Komputera stacjonarnego a w plener małego NetBooka :) I wszystko w temacie :) A co do poboru prądu to sprawdzałem i komputer stacjonarny używany do prostych rzeczy wcale nie pobiera więcej prądu od Laptopa :)

    Pozdrawiam wszystkich :)

  • Tylko że i5 w laptopie to ma wydajność 3 letniego stacjonarnego core2duo, czyli 1/3 obecnego stacjonarnego i5. Karty graficzne tak samo mają poziom wydajności stacjonarnych sprzed 3 lat.
    Stacjonarka jest zawsze mocniejsza.
    10′ w ogóle nie opłaca się kupować (na żadnym atomie win7 nie chodzi jak powinien więc zakup bezsensowny – nie masz czytnika płyt, nie zmienisz sytemu chyba że dokupisz).
    Za to ciekawą alternatywą są 13′ i 14′ na konkretnych procesorach (takie asusy ul – co prawda boli brak napędu ale wydajność już jest przyzwoita)

  • właśnie miałem taki problem czy laptop do domu czy stacjonarka,cóż tu dużo mówić stacjonarny komp składak wyszedł za 1500pln,porównywalny mocą laptop 3500pln,sugestie autora o jakiś klawiaturach myszkach kartach wifi,innym bzdetach 1000pln nie no śmiech na sali(pusta krzesła) .pozd dla”descopowców”

  • Przecież to jest głupota kupować na obecną chwilę komputer stacjonarny. Co innego jeśli ktoś nie ma co robić z pieniędzmi i po prostu stać go zarówno na stacjonarny jak i notebooka. W innym przypadku lepiej kupić coś lepszego jeśli chodzi o przenośny komputer i dokupić do niego monitor, bądź tak jak na przykład mam ja. Wykorzystałem swój stary laptop, który nawet w obecnej chwili sprawuje się wystarczająco dobrze i podpiąłem go na stałe do monitora. Żaden „blaszak” nie zajmuje mi miejsca, nie hałasuje, a efekt ten sam. Do tego oczywiście wystarczająco duży monitor 24″ LED Full HD z TV.

  • Ja mimo wszystko pozostaje zwolennikiem komputera stacjonarnego. Laptop nigdy nie zastąpi wydajności PCta. Laptopa kupuje się tylko i wyłącznie do czystej pracy biurowej i kiedy zmuszeni jesteśmy do częstej zmiany miejsca pracy.

  • Jak dla mnie rachuba jest prosta: komputer do gier? tylko PC, komputer do pracy? tylko laptop. Nie rozumiem tych wszystkich dywagacji. Nie ma lepszego wyboru, jest tylko właściwy.